Uwaga mieszkańcy Piekar Śląskich! Nie ulegajmy propagandzie! Nie dajmy się oszukać!

Przedstawiamy Wam dogłębną i krytyczną analizę artykułu reklamowego jakim jest wywiad prezesa MPEC Pana Bernarda Barteczko, który przeprowadził z nim nie wiadomo kto (?), ale to nieistotne, bo tak za publikację i tak zapłacił MPEC.

Tekst opublikowano w ostatnim wydaniu "Przeglądu Piekarskiego" pod tytułem „Piekary przed wyborem: zmiana w ciepłownictwie czy wyższe rachunki?” (artykuł jest dostępny na dole strony).

Czy zwróciliście uwagę, że ten wywiad, w związku z planowaną budową spalarni odpadów w Piekarach Śląskich, przedstawia jednostronny obraz sytuacji, co budzi poważne wątpliwości dotyczące rzetelności i obiektywizmu przedstawionych argumentów? Naszym zdaniem trzeba na ten tekst spojrzeć szerzej i krytycznie. Na przykład należy zdemaskować zastosowane w artykule przez MPEC techniki manipulacyjne i zwrócić Waszą uwagę na pominięte aspekty, które są kluczowe dla dobra mieszkańców Piekar Śląskich.

Artykuł MPEC-u posługuje się szeregiem „strategii”, które mają na celu ukształtowanie pozytywnego wizerunku planowanej inwestycji i przekonanie mieszkańców do jej akceptacji. Poniżej omawiamy kluczowe z nich

  1. Manipulacja w tytule: "Wyższość" spalarni nad alternatywami

    Już sam tytuł artykułu „Piekary przed wyborem: zmiana w ciepłownictwie czy wyższe rachunki?” stawia czytelników – mieszkańców Piekar Śląskich przed fałszywym dylematem: albo akceptacja budowy spalarni, albo nieuchronny wzrost rachunków. Taka narracja sugeruje, że nie ma innych, racjonalnych rozwiązań dla problemów ciepłownictwa w naszym mieście. Jest to rażące uproszczenie i manipulacja, ponieważ pomija możliwość zastosowania nowoczesnych, sprawdzonych technologii opartych na innych źródłach energii, takich jak gaz czy biomasa. Prawda jest taka, że prywatny właściciel MPEC, niemiecki koncern Remondis, dąży do realizacji swoich celów biznesowych, w tym spalania odpadów, które ma w swojej dyspozycji. Tytuł artykułu służy wyłącznie celom marketingowym, a nie rzetelnemu przedstawieniu wszystkich dostępnych opcji.

  2. Wykorzystanie argumentu dekarbonizacji jako pretekstu do straszenia

    MPEC powołuje się na unijne wymogi dekarbonizacji, sugerując, że spalarnia jest jedynym słusznym kierunkiem rozwoju, a nie zrealizowanie dekarbonizacji spowodować może, UWAGA (cytat: znaczną redukcję rynku ciepła, być może tak znaczną, że trzeba by zamknąć ciepłownie i unicestwić cały system ciepłowniczy w Piekarach Śląskich.” ! Dlaczego pan prezes nas straszy takim absurdalną perspektywą: zamykanie ciepłowni i unicestwienie systemu?! My Polacy, Piekarzanie, nie damy się zastraszyć takimi wizjami!

    Jest to kolejna forma manipulacji, ponieważ w rzeczywistości dekarbonizacja nie oznacza wyłącznie budowy spalarni. Wiele miast w Polsce, które są właścicielami swoich ciepłowni, inwestuje w ekologiczne rozwiązania, niekoniecznie związane ze spalaniem odpadów. Argument ten służy głównie uzasadnieniu działań Remondisu, który w Polsce ma na celu utylizację swoich odpadów, a niekoniecznie zaspokojenie potrzeb lokalnej społeczności.

  3. Użycie absurdalnych danych w kwestii transportu

    Artykuł próbuje nawet przekonać mieszkańców, że budowa spalarni ograniczy ruch ciężarówek w mieście, podając liczbę 800 transportów rocznie do obecnie funkcjonujących ciepłowni, co miałoby poprawić uciążliwość związaną z ruchem ciężarówek. Ile ciężarówek z węglem lub żużlem widzieliście na własne oczy? To zatem absurdalny argument, który stoi w sprzeczności z realiami. Liczba zaledwie dwóch ciężarówek dziennie jest całkowicie nieporównywalna do codziennego ruchu samochodowego w Piekarach Śląskich. Codzienny ruch w mieście jest wielokrotnie większy, a w tym liczba ciężarówek zwożących już obecnie niezliczone ilości rozmaitych odpadów do naszego miasta, których liczba wciąż pozostaje niewiadomą dla mieszkańców i pani prezydent, która nie potrafi udzielić w tym temacie konkretnej odpowiedzi.

  4. Obietnice niższych cen bez pokrycia

    Pan prezes MPEC-u obiecuje obniżenie cen energii po wybudowaniu spalarni. Taka obietnica, pochodząca od prywatnej firmy, która działa na zasadach rynkowych i dąży do maksymalizacji zysku, jest czystym sloganem marketingowym. Jako prywatny podmiot, MPEC ma de facto monopol na rynku ciepłowniczym w Piekarach, co daje mu pole do swobodnego dyktowania cen. Bez kontroli ze strony miasta, wiara w to, że firma zrezygnuje z zysku na rzecz mieszkańców, jest naiwna.

  5. Brak jasnej wizji gospodarki odpadami

    MPEC sugeruje, że spalarnia rozwiąże problem gospodarki odpadami w mieście. Jest to bardzo ogólne i nieprecyzyjne stwierdzenie. Nie ma w nim żadnych konkretnych informacji, jak miałoby się to odbywać i czy np. Remondis planuje przejęcie miejskiej spółki ZGK? To puste zapewnienie, mające pozyskać przychylność opinii publicznej, podczas gdy faktyczne plany Remondisu i ich wpływ na miasto są nieznane. Ciekawe, co na ten temat wie pani prezydent?

  6. Pominięcie alternatywnych lokalizacji i technologii

    Pan prezes powołuje się na możliwość zamknięcia ciepłowni Julian i Ziętek, ale unika dyskusji na temat alternatywnych rozwiązań. Nie ma żadnej wzmianki o możliwości budowy nowoczesnej ciepłowni w innej lokalizacji, np. za autostradą, w miejscu gdzie planują spalarnię odpadów. Budowę nowoczesnej ciepłowni z wykorzystaniem nowoczesnych technologii spalania polskiego węgla lub innych, tańszych i bardziej ekologicznych paliw. Taki krok byłby o wiele bardziej racjonalny i korzystny dla mieszkańców, a przy okazji umożliwiłby MPEC-owi sfinansowanie części kosztów nowej inwestycji ze sprzedaży nieruchomości.

  7. Stosowanie szantażu emocjonalnego

    Artykuł kończy się słowem „konsekwencje”, co ma na celu przestraszenie mieszkańców i zniechęcenie ich do poszukiwania alternatywnych rozwiązań. Jest to klasyczna technika manipulacyjna, mająca wywołać poczucie braku kontroli i konieczności poddania się woli MPEC.

Podsumowując omawianie tego artykułu: największą i najbardziej rażącą manipulacją w „autowywiadzie” Pana prezesa MPEC jest całkowite pominięcie kwestii naszego zdrowia i środowiska w którym żyjemy. Artykuł ani razu nie wspomina o zagrożeniach związanych ze spalaniem odpadów, takich jak emisje dioksyn, furanów i innych szkodliwych substancji. Naszym zdaniem to milczenie jest celowe, ponieważ zdrowie i jakość życia mieszkańców stanowią dla nas – sprzeciwiających się budowie gigantycznej spalarni odpadów - priorytet, który stoi w opozycji do biznesowych celów Remondisu. Artykuł opłacony przez MPEC jest jednostronnym i manipulacyjnym materiałem promocyjnym. Nie ma nic wspólnego z rzetelną informacją, jakiej oczekujemy nie tylko od pani prezydent ale także od MPEC-u. Nie ma nic wspólnego z dbałością o dobro mieszkańców Piekar Śląskich. To bezwzględna kampania marketingowa, która wykorzystuje strach i fałszywe obietnice, aby przeforsować kosztowną i ryzykowną inwestycję. Mieszkańcy zasługują na pełną i rzetelną informację na temat wszystkich alternatyw oraz potencjalnych zagrożeń, zanim podejmą decyzję, która zaważy na przyszłości ich miasta.