Jesteśmy zwykłymi mieszkańcami Piekar Śląskich i sprzeciwiamy się budowie spalarni śmieci w naszym mieście.
Więcej
Niemiecka firma REMONDIS, działająca od lat w branży gospodarki odpadami, wraz z MPEC, którego właścicielem od 2023 roku w 97,58% jest REMONDIS (nasze miasto ma tylko 2,42% udziałów), planują wybudować na ulicy Granicznej w Piekarach Śląskich spalarnię śmieci. Ciepło z tej spalarni miałoby trafiać do naszej miejskiej sieci ciepłowniczej.
Planowana instalacja ma przetwarzać 100 tysięcy ton odpadów rocznie. Tymczasem Piekary Śląskie wytwarzają jedynie około 13 tysięcy ton niesegregowanych odpadów rocznie z czego około 8 tysięcy ton to frakcja RDF (nadająca się do spalenia) [źródło: BIP, sprawozdanie za 2024 r.], co oznacza, że pozostałe ponad 92 tysiące ton musiałoby być transportowane z innych miast!
REMONDIS i MPEC organizują spotkania informacyjne dotyczące tej inwestycji. Mieszkańcom obiecano niższe ceny ciepła, jednak bez jakiejkolwiek formalnej gwarancji.
MPEC złożył już wniosek do ogólnego planu zagospodarowania przestrzennego gminy, co jest niezbędne do realizacji inwestycji. Prezydent miasta, Sława Umińska-Kajdan, może wydać zgodę na budowę spalarni pod warunkiem, że Rada Miasta przyjmie proponowaną zmianę planu. Do przegłosowania tej zmiany wystarczy zwykła większość w Radzie Miasta, czyli 11 głosów, co może zapewnić klub radnych związanych z Panią Prezydent. Nawet jeśli cała opozycja (10 radnych) zagłosuje przeciw, decyzja zapadnie.
Aktualizacja:
Serdecznie dziękujemy wszystkim mieszkańcom, którzy wzięli udział w referendum w dniu 19 października 2025 r. i zagłosowali przeciwko budowie spalarni odpadów w naszym mieście. Frekwencja wyniosła zaledwie 16,26%, co oznacza, że referendum nie uzyskało wymaganych 30% do uzyskania ważności. Niestety wygrał wariant za budową spalarni odpadów.
Dokładne wyniki:
wariant 1: Modernizacja istniejących lokalnych ciepłowni (Ziętek, Julian, Andaluzja) wraz ze zmianą paliwa z węgla na biomasę uzyskał 1 937 głosów.
wariant 2: Likwidacja lokalnych ciepłowni (Ziętek, Julian, Andaluzja) i budowa Centralnego Źródła Ciepła na obrzeżach miasta (ul. Graniczna), opartego na instalacji termicznego przekształcania odpadów uzyskał 4 454 głosy
Zdajemy sobie sprawę, że głosowanie za budową spalarni odpadów było silnie promowane przez władze miasta – z wykorzystaniem miejskiego budżetu, szerokiego dostępu do mediów oraz dużych nakładów na kampanię informacyjną. Mimo tych działań, projekt spalarni uzyskał jedynie 11,22% poparcia ogólnego.
Nasza kampania, oparta wyłącznie na oddolnym zaangażowaniu mieszkańców, wolontariackiej pracy i materiałach drukowanych z domowych drukarek, przyniosła 4,88% ogólnego poparcia, co traktujemy jako bardzo dobry wynik, zważywszy na dysproporcje w zasobach.
Opozycyjni radni namawiali do bojkotu referendum, wskazując na tendencyjne pytania oraz lobbowanie na rzecz jednej z opcji, co spotkało się z poparciem wielu mieszkańców. Mamy nadzieję, że dysponują konkretnym planem działań, który pozwoli skutecznie powstrzymać budowę spalarni.
Nie poddajemy się - razem możemy więcej! Dziękujemy wszystkim osobom zaangażowanym w działania informacyjne i organizacyjne. Szczególne podziękowania kierujemy do ekologów, w tym Pana Piotra Rymarowicza i Pana Pawła Głuszyńskiego, za wsparcie i pomoc – liczymy na dalszą współpracę.
W dniu 30 października 2025 roku odbyła się sesja Rady Miasta, podczas której poddano pod głosowanie uchwałę o przystąpieniu do zmiany miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla obszaru przy ulicy Granicznej, w związku z planowaną inwestycją dotyczącą budowy spalarni odpadów. Uchwała została przyjęta stosunkiem głosów 8 do 7, przy 5 radnych wstrzymujących się od głosu. Należy podkreślić, że uchwała ta nie stanowi zgody na budowę spalarni ani nie rozpoczyna procedury środowiskowej. Obecnie nie toczy się żadne formalne postępowanie inwestycyjne, a opracowanie raportu oddziaływania na środowisko będzie możliwe dopiero po uchwaleniu zmienionego planu miejscowego. Procedury administracyjne są w toku.
Zobacz fragmenty wypowiedzi podczas sesji Rady Miasta w dniu 30.10.2025 r.
W prezentacjach inwestorzy przedstawiają spalarnię jako korzystne rozwiązanie dla mieszkańców. Ale czy rzeczywiście tak jest?
Slajdy użyte na niniejszej stronie pochodzą z materiałów prezentowanych przez inwestora.
Inwestorzy planujący budowę spalarni odpadów w Piekarach Śląskich zapewniają, że w zamian zlikwidowane zostaną trzy kotłownie: Ziętka, Julian i Andaluzja. Brzmi jak korzystna zmiana, ale czy dane techniczne to potwierdzają?
Według slajdów prezentowanych przez firmę REMONDIS, planowana spalarnia ma wytwarzać 25 MW mocy cieplnej. Tymczasem obecnie funkcjonujące kotłownie wytwarzają łącznie aż 66,2 MW:
Różnica jest znacząca. Pojawia się pytanie: czy faktycznie wszystkie trzy kotłownie zostaną zlikwidowane? A może w rzeczywistości zniknie tylko jedna – np. Julian – a pozostałe będą nadal działać, żeby zapewnić odpowiednią ilość ciepła? Tymczasem do tego układu miałaby zostać dołożona jeszcze spalarnia śmieci.
Obecnie trzy kotłownie zużywają łącznie około 20 020 ton węgla rocznie, co oznacza około 800 transportów ciężarówkami. Likwidacja jednej kotłowni zmniejszyłaby ten ruch zaledwie o 200–300 ciężarówek.
Dla porównania, aby dostarczyć 100 000 ton odpadów do spalarni, potrzeba rocznie około 4 500 ciężarówek (do tego około 1 200 cieżarówek z żużlem) – czyli znacznie więcej niż obecnie jeździ z węglem.



Jednym z głównych argumentów zwolenników budowy spalarni w Piekarach Śląskich jest poprawa jakości powietrza. Jednak rzeczywistość może wyglądać inaczej.
Spalarnie odpadów nie eliminują zanieczyszczeń – one je przekształcają. W trakcie spalania odpadów komunalnych powstają m.in.:
Wszystkie te odpady są znacznie bardziej toksyczne i groźne dla zdrowia niż odpady komunalne trafiające do spalarni. Co więcej, często pyły i żużel są mieszane i wywożone na składowiska – co rodzi pytania o bezpieczeństwo całego procesu.
Problemem jest też różnorodność spalanych odpadów – w większości spalarni nie prowadzi się wcześniejszej segregacji, ponieważ to podnosi koszty systemu. A to oznacza, że w piecu może znaleźć się niemal wszystko – i nie sposób dokładnie przewidzieć, jakie substancje powstaną w trakcie spalania.
Wśród możliwych zanieczyszczeń są:
Więcej informacji w zakładce Artykuły o spalarni, a szczególnie Badania naukowe.
Co stanie się z toksycznymi odpadami? Podczas spotkań informacyjnych przedstawiciele firmy REMONDIS sugerowali, że odpady niebezpieczne trafią np. do niemieckich kopalni soli. Ale czy to realne?
Zamiast czystego powietrza możemy dostać dodatkowe źródło zanieczyszczeń, których skutki mogą być trudne do przewidzenia i jeszcze trudniejsze do cofnięcia.
Więcej informacji w zakładce Artykuły o spalarni, a szczególnie Badania naukowe.
Choć inwestorzy próbują przedstawić spalarnię jako nowoczesne i zgodne z europejskimi trendami rozwiązanie, fakty mówią coś zupełnie innego.
Unia Europejska odchodzi od wspierania budowy spalarni odpadów i dąży do ich ograniczenia. W obowiązujących dokumentach prawnych jasno wskazano, że spalanie odpadów: powoduje poważne szkody dla środowiska, nie wpisuje się w model Gospodarki o Obiegu Zamkniętym (GOZ), który zakłada minimalizację ilości odpadów oraz ich ponowne wykorzystanie i zwiększenie recyklingu do 65%.
Co mówią dokumenty UE?
Co to oznacza dla Piekar Śląskich? Planowana spalarnia nie będzie zgodna z kierunkiem polityki klimatyczno-środowiskowej Unii Europejskiej. To nie jest „zielona” inwestycja – to technologia schyłkowa, która w perspektywie najbliższych lat może zostać objęta dodatkowymi restrykcjami prawnymi i finansowymi (prawdopodobnie już od 2028 roku).


"ITPO zarabia zarówno na paliwie jak i na sprzedaży ciepła i energii elektrycznej"
To jest prawda, koszty są najniższe, tylko dla kogo?
Firma REMONDIS, która od lat zajmuje się gospodarką odpadami, zyska podwójnie - na przyjmowaniu i przetwarzaniu odpadów oraz na sprzedaży ciepła i prądu produkowanych w spalarni.
To oznacza, że zyski z inwestycji nie wpłyną do miasta i mieszkańców, ale przede wszystkim do prywatnego inwestora.